Tao Te Ching: napisane w jedną noc, czytane od 2500 lat

Około 500 roku p.n.e. stary archiwista imieniem Lao Tzu postanowił odejść. Był zmęczony polityką, dworem i ludzką głupotą. Wsiadł na wołu i pojechał na zachód, w stronę gór.

Na przełęczy Hangu strażnik graniczny go rozpoznał. 'Odchodzisz' - powiedział. 'Ale zanim znikniesz, zapisz to, co wiesz.'

Legenda mówi, że Lao Tzu napisał 81 rozdziałów w jedną noc. Oddał tekst strażnikowi. I nikt nigdy więcej go nie zobaczył.

Prawda jest bardziej skomplikowana

Prawdopodobnie Lao Tzu nigdy nie istniał - przynajmniej nie jako jedna osoba. Współcześni badacze uważają, że Tao Te Ching to dzieło zbiorowe, kompilowane przez wieki, przypisane mitycznej postaci. Sam tytuł oznacza po prostu 'Księga Drogi i Cnoty'.

Ale ta niepewność jest częścią uroku. Tekst, który mówi o tym, że prawda wymyka się słowom, sam wymyka się autorowi.

5000 znaków, które zmieniły świat

Tao Te Ching to zaledwie około 5000 chińskich znaków - jeden z najkrótszych wielkich tekstów filozoficznych w historii. Cała książka mieści się na kilkunastu stronach. A mimo to:

  • Jest najczęściej tłumaczonym tekstem w historii po Biblii - ponad 250 przekładów na ponad 80 języków
  • Wpłynęła na rozwój tai chi, qigong i chińskiej medycyny
  • Steve Jobs trzymał ją na stoliku nocnym; Ursula K. Le Guin napisała własny przekład na starość
  • Fizyk Niels Bohr cytował ją, tłumacząc zasadę komplementarności

O czym jest?

Tao Te Ching nie daje odpowiedzi. Zadaje pytania i sugeruje paradoksy:

Tao, które można nazwać, nie jest prawdziwym Tao.

Woda jest miękka i ustępliwa, ale nic nie jest tak skuteczne w pokonywaniu twardego.

Mędrzec działa nie działając. Naucza bez słów.

To nie jest filozofia 'zrób X, aby osiągnąć Y'. To filozofia 'przestań próbować, a zobaczysz'. Wu wei - działanie przez niedziałanie - to koncepcja, która frustruje zachodnich czytelników i jednocześnie ich fascynuje od 150 lat.

Dlaczego Silicon Valley kocha Tao

W latach 70. i 80. XX wieku Tao Te Ching stało się nieformalną biblią kontrkulturowej sceny technologicznej w Kalifornii. Idea wu wei - płynięcia z prądem zamiast siłowego kontrolowania - rezonowała z twórcami, którzy budowali coś bezprecedensowego.

Alan Watts, filozof popularyzujący filozofię wschodnią na Zachodzie, nazywał ją 'najmądrzejszą księgą, jaką kiedykolwiek napisano' i zbudował na jej zasadach dużą część swojego nauczania.

I dokładnie ten paradoks sprawia, że ludzie wracają do tego tekstu od 2500 lat.