Hymn o Perle: najstarsza podróż bohatera w literaturze duchowej

Książę wyrusza z domu. Podróżuje do obcego kraju. Zapomina, kim jest. Dostaje list, który budzi go ze snu. Odzyskuje skarb strzeżony przez smoka. Wraca przemieniony.

To nie jest Hollywood. To nie jest Campbell. To syryjski poemat z II wieku naszej ery.

Fabuła, która brzmi jak film

Młody królewicz ze Wschodu zostaje wysłany do Egiptu przez swoich rodziców. Misja: odzyskać perłę strzeżoną przez smoka.

Królewicz przybywa do Egiptu, ale coś idzie nie tak. Zapomina o misji. Zapomina, kim jest. Ubiera się jak Egipcjanin, je ich jedzenie, zasypia. Staje się jednym z nich.

Wtedy rodzice wysyłają mu list:

Obudź się i powstań ze snu. Przypomnij sobie, że jesteś synem króla. Patrz na swoją niewolę. Pamiętaj perłę, po którą zostałeś wysłany do Egiptu.

Królewicz czyta list i nagle pamięta wszystko. Pokonuje smoka, zabiera perłę, wraca do domu. Na granicy królestwa czeka na niego szata chwały, którą zostawił wyjeżdżając - i która teraz jest jego lustrzanym odbiciem.

Ukryty w apokryfach

Hymn o Perle to fragment Dziejów Tomasza (Acta Thomae) - apokryficznego tekstu o podróżach apostoła Tomasza do Indii. Napisany w języku syryjskim, prawdopodobnie w Edessie (dzisiejszy Sanliurfa w Turcji), w II lub III wieku n.e.

Niektórzy badacze uważają, że Hymn jest starszy od reszty Dziejów i został wstawiony później, bo był zbyt piękny, żeby go pominąć. Tekst przetrwał w dwóch wersjach: syryjskiej i greckiej.

Alegoria czego?

Interpretacji jest tyle, ile czytelników.

Gnostycy widzieli w nim historię duszy: królewicz to iskra boża uwięziona w materii. Egipt to świat materialny. Sen to zapomnienie o boskiej naturze. List to gnoza - objawiona wiedza, która budzi.

Nie pamiętam jej chwały, bo byłem dzieckiem, gdym ją opuścił, ale nagle, gdy zobaczyłem szatę, stała się moim lustrem.

Chrześcijanie widzieli alegorię Chrystusa wysłanego na ziemię. Manichejczycy czytali to jako podróż światła przez ciemność. Współcześni psychologowie jungowscy widzą proces indywiduacji.

Joseph Campbell - ten od 'podróży bohatera' - cytował Hymn o Perle jako jeden z najczystszych przykładów monomitu: wyjście, inicjacja, powrót.

Dlaczego ten poemat nie zestarzał się

Każdy zna uczucie zapomnienia. Każdy miał moment, gdy codzienność tak go wchłonęła, że zapomniał, po co w ogóle coś zaczął. List królewicza to moment, gdy nagle przypominasz sobie: to nie jest moje prawdziwe życie. Mam coś do zrobienia.

Hymn o Perle to poemat o przebudzeniu. Smok wciąż czeka, perła wciąż leży w Egipcie, a list jest w drodze.

Pytanie, czy go przeczytasz.